Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sudety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sudety. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Kolejny dzień na szlaku im. Mieczysława Orłowicza







Poranek na Przełęczy Karkonowskiej (1198 m n.p.m.).


Kontynuujemy nasz marsz w stronę skał zwanych Słonecznik idąc głównym szlakiem czerwonym po Śląskim Grzbiecie. 


Po drodze pogoda często się zmienia, chmury nadchodzą od czeskiej strony.


Zza chmur wyłania się piękny widok na Kotline Jeleniogorska; w dole Zbiornik Sosnowka.


Słonecznik (1420 m n.p.m.)-pozornie spokojny, trzeba było jednak schować się przed wiatrem by chwile odpocząć.





Teraz kierujemy się w stronę Karpacza, schodząc w dół mijamy Pielgrzymów.



Pielgrzymi w zimowej scenerii.






Na koniec pożegnanie. "Królowa" Śnieżka pokazała swoje piękno. Widok z Polany Bronka Czecha.


Za plecami pozostawiamy Słonecznik. 


Gdzie spaliśmy. 

Profil wysokości trasy Szklarska Poręba-Karpacz
Trasa zaznaczona na mapie poprowadzona była Głównym Szlakiem Sudeckim im. Mieczysława Orłowicza. Tylko na około 21 km schodząc do Karpacza wybraliśmy żółty i zielony szlak.  Odcinek który pokonaliśmy w wakacje jest bardzo uczęszczany dlatego właśnie wybraliśmy tę porę roku aby móc zachwycać się okrojonymi przez mgłę i chmury widokami.  

sobota, 19 października 2013

droga do Wałbrzycha

Pogoda zapowiadała się ładnie, nawet słońce było widać o poranku.  Jednak po porannej Mszy św w kościele MB Królowej Świata w Sokołowsku pogoda trochę się popsuła. Trzeba było nawet założyć kurtkę lecz z dużej chmury mały deszcz. Pokropiło, zamgliło i znów się wypogodziło. Weekend październikowy w Sudetach Wałbrzyskich można zaliczyć do udanych. Koncert Domu o Zielonych Progach w schronisku Andrzejówka pozostał tylko w naszej pamięci a fragment znaleźć można poniżej...


Dzień zapowiadał sie pięknie 

Na drodze do Sokołowska



Pozostałości po starym poniemieckim cmentarzu
w Sokołowsku






Wałbrzych i tamtejszy most kolejowy

Park Krajobrazowy Sudetów Wałbrzyskich

czwartek, 17 października 2013

Jak się szło do Andrzejówki ??

Zaczęło się od Pasterki. W lutym właśnie w tym schronisku odbywał się festiwal piosenki turystycznej pod nazwą Zimowe Anioły. Oczywiście bez zastanowienia ruszyliśmy tam na pielgrzymkę z Wałbrzycha... pieszo! Asi pierwszy górski śnieg i zmagania na trasie, które już opisywaliśmy na tym blogu jakiś czas temu. Tym razem było jesiennie, bardziej kolorowo i słonecznie, wzorcowa polska jesień na górskim szlaku.  

Na Górze Zamkowej 

Widok na Kozią Przełęcz


Człowiek z lasu
Mimo pięknej pogody jaka dopisywała nam pierwszego dnia, po drodze spotkaliśmy niewielu turystów. Wyjątkiem byli grzybiarze, którzy już schodzili z gór i wracali do siebie. Szli z reklamówkami lub koszami, bardziej lub mniej zapełnionymi runem leśnym. Był też pewien pan, który  zagaił nas na drodze mówiąc: "Idziecie do Andrzejówki". My odpowiedzieliśmy twierdząco, a on do nas: "Jakieś pół godziny temu mijałem grupę, chyba z 15 osób, z plecakami większymi niż wasze, też idą tam". Choć od pana czuć było halny, przyjemnie porozmawiać z Leśnym  Dziadkiem i dowiedzieć się, że nie jesteśmy jedynymi, którzy wybrali tę trasę do schroniska.   

Widok z przełęczy Koziej 


Po dojściu żółtym szlakiem spod stacji Wałbrzych Główny do Koziej Przełęczy, zmieniliśmy szlak na niebieski, który prowadził prosto do schroniska. Na drogowskazie widniała krótka informacja: Schronisko PTTK Andrzejówka 3h. nam zajęło to ponad 5h. A dlaczego?  Przyczyna może być tylko jedna... grzyby!!!!!!! 


Piękne oznakowanie na szlaku


W taka pogodę warto było poświecić chwilę na odpoczynek, 




Góra Borowa



Dziewczyny oceniają podejście 


Znowu góry dymią...

Skalna Brama 



Późnym popołudniem ruch na szlaku zamarł,. Grzybiarze ze swoimi skarbami już dawno w domach. Prócz naszej trójki nikogo nie było w górach. Czy faktycznie przechodziła tędy jakaś liczna grupa pieszych turystów? Patrząc po liczbie samochodów pod schroniskiem, można tylko powątpiewać w to, co widział Leśny Człowiek. 
Schronisko w zasięgu wzroku 

Skarby lasu zebrane na szlaku
Grzyby zebrane po drodze może nie są liczne, ale okazałe. Kolejnego dnia udało się Magdzie dołączyć do grona olbrzymów i każdy z naszej trójki był szczęśliwym posiadaczem jednego dużego grzyba.  
A wieczorem DoZP
Warto było przyjechać do Andrzejówki. Wyjątkowa atmosfera górskiego schroniska, które obchodziło teraz swoje 80 urodziny a do którego pierwszy raz dotarliśmy w lutym tego roku, z pewnością  sprawiła, że stało się ono istotnym punktem na naszych górskich szlakach.