Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze Martwe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Morze Martwe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 stycznia 2013

ciepło i wesoło



od zawsze lubiłem czytać,
w ten sposób jeszcze tego nie robiłem   

może Halloween ??

Asia zakłada rajstopy, na plaży !?

to co Asia uwielbia najbardziej,
błogie lenistwo 

Morze Martwe arab. Al-Bahr al Mayyit, hebr. Yam ha-Malach. bezodpływowe jez. w pd.-zach. Azji w Izraelu i Jordanii. W tektonicznym Rowie Jordanu, dł. 76 km, szer. do 16 km pow. ok. 1000km2, powierzchnia wody 405m p.p.m. najgłębsza depresja na Ziemi. głęb. 399m (ok. 800m poniżej poziomu Morza Śródziemnego ) brzegi górzyste i pustynne,  bardzo duże zasolenie ok-26% (gł. chlorki magnezu i sodu ) Do Morza Martwego uchodzi rzeka Jordan, wydobycie soli gł. kamiennej i potasowej. Na zachodzie wybrzeża M.M. liczne uzdrowiska.
tekst. Nowa Encyklopedia PWN Warszawa 1996 r

piątek, 5 października 2012

Ciekawe noclegi 2012

Kontynuując pierwszy post związany z ciekawymi noclegami na naszych wyjazdach, w tym roku udało nam się, podobnie jak w zeszłym, mieć fajne miejsca do nocowania. Podczas całego naszego 2 tyg. wyjazdu na bliski wschód nie wydaliśmy ani szekla czy dinara na spanie. W sumie nocowaliśmy nad trzema morzami, nad którymi leży Izrael i nad jeziorem Galilejskim. Natomiast ostatniego dnia  nocowaliśmy na lotnisku w Tel Avivie ponieważ, lot powrotny do Polski mieliśmy o 5 rano i musieliśmy znacznie wcześniej pojawić się na lotnisku. Pozostałe noclegi znaleźliśmy dzięki programowi couchsurfing  w Tel Avivie, Jerozolimie, Beer Szeva i w Ammanie. 


Pod palmami w Izraelu
Nocleg nad morzem Martwym
I stało się. Pierwszy wyjazd do ciepłego kraju i obowiązkowo wymarzony nocleg pod palmami. Było to nad Morzem Martwym w totalnej depresji około - 400mp.p.m. Wystarczyło otworzyć oczy, gdy leżeliśmy na swoich karimatach by ujrzeć palmy, jak na załączonym obrazku. 



Poranny widok z miejsc noclegowych był urzekający, a zarazem trochę straszny, bo wkoło pustynia, pustynia i to martwe morze.








Mogło by się wydawać, że spaliśmy na dziko, ale o dziwo był to kemping w Eni Gedi. Na szczęście nic nie kosztował, a w dodatku były tam prysznice i bieżąca woda. Temperatura nie spadła nawet poniżej 30 stopni, bo gdy o 6 rano poszedłem popływać w morzu, termometr na budce ratowniczej pokazywał 38 stopni. 
Eilat-Izrael
Kolejnym noclegiem z cyklu plażowego był Eliat i tamtejsza plaża nad Morzem Czerwonym. Tak jak nad Morzem Martwym i tu mieliśmy do dyspozycji prysznice, bo zasolenie choć może nie jest takie jak w MM, ale po kąpieli w MC  też trzeba się opłukać. 
Nocleg nad jeziorem Galilejskim
I znów po przeciwnej stronie morza Jordania,  która swoimi wypalonymi od słońca górami budzi niepokój. 
Nad jezioro Galilejskie zajechaliśmy już o zmierzchu. Nie wiedzieliśmy nawet, gdzie zasypiamy. Za to  widok o poranku był przepiękny. Oj naoglądaliśmy się wschodów słońca podczas wyjazdu do Ziemi Świętej. 
Właśnie nad jeziorem Galilejskim była najzimniejsza noc. Temperatura musiała spaść chyba do 20 stopni, a jedyny śpiwór jaki mieliśmy ze sobą był dobrze wykorzystany. 
















Nocleg na plaży w Hajfie


Ostatni nocleg, który nam pozostał aby nocować nad  wszystkimi morzami Izraela, odbyliśmy w Hajfie, leżącej nad Morzem Śródziemnym. Miasto z pięknym nowym nadmorskim bulwarem zachęcało do tego, aby spędzić tu więcej czasu. Ostatecznie, gdy tam dotarliśmy, zostaliśmy na plaży już do wieczora i potem na cała noc.  
Noc na lotnisku Ben Gurion
Najbezpieczniejszy nocleg spędziliśmy na lotnisku Ben Gurion. Tyle ochrony lotniska, co tam się kręciło, nigdzie wcześniej nie widzieliśmy. 








Pierwsza cześć postu: Ciekawe noclegi